niedziela, 20 marca 2016

Klątwa Dzezabell


Niech będzie krótko i na temat - przynajmniej we wstępie. Jestem i będę czepialski. Nie mam zamiaru zastanawiać się głębiej nad sensem każdego zdania. Czytam wpis za wpisem i opisuję to, co rzuca się w oczy. To jest moja opinia, zawsze subiektywna. I to się nie zmieni. Dzisiaj przyjżę się Dzezabell - młodej włosomaniaczce, która od niedawna jest na scenie blogowej. Co mogę o niej powiedzieć? Ciężko znaleźć błędy w jej wypowiedziach. Pisze poprawnie, całkiem logicznie. Nie będę przyrównywał jej do innych bloggerek czy bloggerów, którzy w pięcioliterowym słowie potrafią zrobić dziesięć błędów.

Linki do poszczególnych postów od bloggerki znajdują się w datach.

http://dzezabell.blogspot.com/




Proszę Cię szanowna Dzezabell - wyjaśnij czym jest ta akcja "Zapuśćmy się na wiosnę 2016". Jestem nowym czytelnikiem i nie wiem co masz na myśli. Nie zmuszaj mnie do czytania postów z lutego. Nie chcę ich czytać. Może poprzedni miesiąc był dla mnie ciężki, a Ty piekielna włosomaniaczko zmuszasz mnie do wertowania poprzedniego wpisu. 


W lutym zadbałaś o swoje końcówki. Poszłaś do fryzjera, podciął 10 cm, więc zaczynałaś z włosami o długości 67 cm. Wszystko w porządku, tylko że napisałaś to w ten sposób:
"W lutym zadbałam o moje końcówki wizytą u fryzjera, poleciało równe 10 cm, czyli na początku akcji moje włosy mierzyły 67 cm" 
Aż prosi się by dodać do tego zdania jego drugą część np: "Korzystając z dostępnych danych policz ile będzie kosztowało Tyskie na przełomie maja i czerwca?"
Piszesz bloga, a nie książkę z zadaniami matematycznymi.
Po przebrnięciu przez to zadanie z gwiazdką, oraz przez telenowelę, w której udział brał ginekolog i skrzypowita dostajemy wielki finał (po przecinku) pod tytułem "mimo wszystko". Dziękuję bardzo Dzezabell. Dzięki Tobie musiałem przeczytać to zdanie ponownie by zrozumieć jego sens. Natomiast musisz wiedzieć, że ja też bardzo, bardzo się cieszę z Twojego przyrostu.


Cieszę się, że myślisz o nas - czytelnikach i w NIEMAL połowie miesiąca przedstawiasz nam swoje plany na marzec. Dzięki Tobie dowiedziałem się, że miesiąc ma 22 dni. Uważam, że spożywanie oleju lnianego i kokosowego, bambusa, avocado*, picie latte i zakładanie maski na twarz doskonale poprawi kondycję Twoich włosów. No przecież nikt mi nie powiedział, że te produkty mają inne zastosowanie... Czy ja o czymś nie wiem? Zróbmy założenie - jestem kompletnym laikiem, mam internet na korbkę, prąd noszę w wiadrze w dni parzyste i mam komputer napędzany parą. Nie znam się na tym. 

"Choć nie wykluczam jakiś szalonych, wieloetapowych "Dni Pielęgnacji"" - mamy babola. JAKICHŚ nie JAKIŚ. To tak na przyszłość.

*Tak wiem, że to są nazwy własne : "Biovax avocado i bambus" etc.

Włosomaniaczka po wizycie u dentysty opisuje świeczki. Takie to włosowe. Ale nie będę się pastwił. Świeczki umilają "powolne konanie" (barbarzyńco). Tym razem to wypunktuję:

1/ "(...) niedawno na instagramie, niestety nie pamiętam już u kogo, ale już wtedy wiedziałam, że musi być moja" - Jak dla mnie, to już w środku tego zdania widać, że mimo starań, będąc już przy samej mecie zrozumiałaś, że już wystarczy słowa "już".

2/ "(...) bardzo, bardzo dużo czasu" - Bardzo dużo. Tak bardzo dużo, że bardziej się nie da w tak krótkim zdaniu zmieścić więcej słów "bardzo". A uwierz mi, że bardzo, bardzo się starałem. Naprawdę!
3/ Nawet nie pytam dlaczego kojarzy Ci się ten zapach z westernowymi saloonami. Ja tam nigdy nie byłem. Urodziłem się trochę później. 



Pomijając fakt, że niedziela dla włosów jest raz w miesiącu, bo przecież jak już wiemy z poprzednich lekcji miesiąc ma 22 dni, to dodatkowo niedziela jest tylko jedna. Niesamowite. 

Tytuł brzmi: "Niedziela dla włosów i kilka kosmetycznych nowości". Dzezabell kulturalnie przeprasza za to, że niedziela to jeden dzień w miesiącu, oraz zgodnie z tytułem zaczyna opisywać meble. Po skręceniu wszelkiego rodzaju mebli został umyty skalp. A więc teraz ważna informacja drogie Włosomaniaczki, Jeżeli chcecie przetrzymać maź na głowie to zamówcie meble. To sprawdzona metoda szamanów z plemienia IKEA. Wtedy możecie być pewne, że donosicie olej na głowie do popołudnia. Natomiast by zachować blask i połysk zaleca się skręcanie mebli. Podobno działa.


1/ Musimy być wyrozumiali. Dzezabell zabierała się bardzo długo do pisania tego posta. Dwa miesiące. To bardzo długo. Szkoda, że przez to płacze niedziela dla włosów. 

2/ Tutaj znalazłem bardzo ciekawe zdanie, które zrobiło z mojego mózgu tatar:
"Ja jestem paletą En Taupe zachwycona i to z pewnością nie jest ostatnia paleta Zoevy jaką kupiłam" - Czy to oznacza, że nie pamiętasz czy kupiłaś inną paletę, czy nie chcesz się pochwalić? Sprawa nadaje się do "Archiwum X".




Do tego postu został opublikowany komentarz na blogu Dzezabell. Sami dokonajcie oceny.


Podsumowanie:

Dzezabell pisze nienagannie, zwraca uwagę na błędy i co najważniejsze, większość z nich poprawia. Fakt - część jej postów przypomina bardziej wypracowania naukowe, ale jak pisałem wcześniej - każdy pisze jak chce. Ja się zwyczajnie będę czepiał. Z wielkim bólem polecam.

Rhetorical Hatred




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz